Okradli mnie…
…na moje własne życzenie. Łamigłówki są wspaniałe. Gdy w siódmej klasie kolega przyniósł kostkę rubika do szkoły, dzień później miałem ją rozpykaną i chwaliłem się na żywo, że zanim zadzwoni dzwonek ja rozwiążę kosteczkę. Dziś postanowiłem wrócić do moich ulubionych zajęć z przeszłości. Może taki regres jest spowodowany hipohondrycznyą menopauzą, a może po prostu jestem znudzony. Bez względu na to dlaczego, wpadłem w nowy fajny nałóg. W domu nie miałem ani jednej łamigłówki, więc musiałem się w nią zaopatrzyć. Kupiłem sobie najpierw puzzlomatic-skiper. Bawiłem się około 40 minut i trach – rozwiązane. Czułem się trochę zasmucony, bo miałem nadzieję, że szybciej to rozwiążę. W końcu szybkość świadczy o IQ. Ale w tym samym momencie, czułem że ktoś mnie oszukał. Bo miałem też nadzieję, że pobawię się tym ze 2 dni zanim się poddam i wejdę na www.I-SUCK-AT-PUZZLE.org.idiot… i wtedy kupiłem Puzzle Cast Chain.
Archiwa Styczeń 2009
Miałem wielką ochotę pograć w bardzo fajną grę logiczną o nazwie
W ramach misji “-25kg” już piąty raz poszedłem do klubu sportowego. Już prawie tydzień odwiedzam te miejsce i nadal nie jestem w stanie pogodzić się z tym co tam się dzieje. Po pierwsze widzę mnóstwo ludzi, którzy oddali mnóstwo kapuchy aby móc w miejscu rowerkiem pojeździć, a zamiast pedałować siedzą i czytają gazety. Nie pojmuję tych osobników. Skoro zależy im jedynie na czytaniu prasy z zeszłego miesiąca, to dlaczego nie przejdą się do empiku? Tam zawsze leży sterta gazet. Niech idą i nie zajmują mi maszyny, za którą wybuliłem od groma groszówek!
Kanibale to ludzie, chyba ludzie, którzy bardzo lubią innych podgryzać. Można ich bardzo łatwo rozpoznać. Patrzą tobie prosto w oczy, ostrzą nóż i mamroczą jakiś przepis. Kanibalem jest każdy facet/kobieta, który na myśl o ładnej kobiecie/mężczyźnie ślini się i fantazjuje o szaszłykach lub cebulce. Kanibalem natomiast nie są ludzie, którzy mówią “schrupałbym cię” – wiadomo dlaczego… Ale co powiedzieć o ludziach, którzy uwielbiają słodkości w kształcie człowieka?