Każdy z nas przedstawiając swój punkt widzenia chciałby spotkać się z aprobatą. Chcielibyśmy, aby ktoś (a najlepiej wszyscy) poparli naszą opinię. Uważam, że nie ma nic lepszego w dyskusji od świadomości “mam rację i zgadzają się ze mną”. Niestety nie zawsze jest tak łatwo.
Słowa “masz rację”, “zgadzam się”, “brawo” natychmiast nas pokrzepiają. Trudniej, gdy nasze słowa napotykają ośmieszające krzyki i obelgi. Kto, bowiem, jest w stanie odczytać komplement w zdaniu: “Nic nie wiesz głupku!”?
Kto pierwszy głos podnosi oznajmia, że jego argumenty się skończyły
W dyskusji, debacie, rozmowie, trzymaj emocje na wodzy. Ekscytacja oślepia rozum. Sprawia, że przestają liczyć się racjonalne argumenty. Pomaga wypowiadać szybkie, nieprzemyślane, irracjonalne niedorzeczności.
Ciesz się gdy rozmówca zaczyna krzyczeć lub używać brzydkich słów. Potwierdza on tedy Twoją rację i ogłasza swoją słabość.