Rada Ojca Chrzestnego
Nigdy nie mów co myślisz. Mów co postanowiłeś.
Scena spotkania rodziny Corleone z nowym gangsterem w mieście.
Rozgrzewka
Chcesz napisać fantastycznego e-maila, który zagwarantuje tobie pracę w konkretnej firmie? To wyślij najpierw “spam” do innych firm, na których tobie nie zależy.
Jesteś Doradcą Ubezpieczeniowym i zależy ci na umówieniu się z każdą osobą z referencji? To najpierw chwyć za książkę telefoniczną i rozgrzej się.
Chcesz zauroczyć klienta prezentacją? To najpierw spal ją przed grupą współpracowników, z którymi rzadko rozmawiasz.
Zanim zrobisz coś na czym ogromnie tobie zależy, rozgrzej się.
Nie złam karku!
Udało się. Wybrałeś i idziesz.
Miałeś do wyboru wiele opcji, i podjąłeś słuszną decyzję.
Teraz ważna rzecz.
Nie oglądaj się! Tam naprawdę NIE jest lepiej. Nie żałuj. Co by było gdyby zostaw poetom, niech oni główkują. Przed tobą kolejne wyzwanie.
Nie zatrzymuj się nawet na chwilę!
Gdy dochodzisz do przysłowiowego rozwidlenia w drodze, nie zatrzymuj się. Nie trać pędu.
Jeśli się zatrzymasz i zaczniesz porównywać swoje szanse tu i tu, stracisz.
Prawda jest taka, że którejkolwiek drogi nie obierzesz, będzie tak samo źle, będzie tak samo dobrze.
Nie zatrzymuj się. Nie trać pędu. Po prostu jedź!
Potrafisz, możesz, masz. Wiesz?
Przy okazji wpisu o codziennej rutynie pojawił się komentarz z sugestią:
zamień kawę na dobrą książkę (1), lub poświęć trzy minuty na pozytywne afirmacje (2)
(1) Kawa, książka, herbata, sok, kąpiel, spacer, piwo, woda, telefon, telewizja, sex, hamburger, pocałunek, piosenka, rozmowa, dotyk… Czy te rzeczy się czymkolwiek różnią?
(2) Jeśli lubisz pączki, to czy musisz sobie powtarzać, że je lubisz? A co się stanie, jeśli sobie tego nie powiesz? Czy przed zakupem pączków musisz sobie powtarzać, że je lubisz? Czy brak afirmacji twojego upodobania w pączkach sprawi, że sparaliżowany nie zjesz ani jednego?
Motywacja nie może pochodzić od czegoś. Motywacja MUSI po prostu być.
Nie ma nieracjonalności!
Co jakiś czas będziesz podejmować nieracjonalne decyzje. Ale dowiesz się o tym dopiero później, gdy spojrzysz na zdarzenie z perspektywy dłuższego czasu.
Więc skoro o nieracjonalności danego zajścia dowiadujemy się po fakcie, to czy na pewno było ono takie?
W danym momencie nawet najbardziej nieracjonalna decyzja będzie dla ciebie najlepszą z możliwych. Będzie tak, ponieważ to jest twoje życie, twój świat i to są twoje okoliczności. Nikt nie rozumie twojej sytuacji tak dobrze jak ty sam. Dlatego podejmiesz najsłuszniejszą dla siebie decyzję.
Rutyna, rutyna, rycyna…
Koledzy z neoma.pl napisali coś, co mi dało do myślenia…
po pierwsze (niezwiązane z wpisem):
Czy doprawdy walczę z codzienną rutyną, jeśli codziennie robię coś, co ma tę rutynę zwalczyć?
po drugie:
Czy zwalczanie nałogu (lenistwa, palenia papierosów, alkoholizmu), nałogiem (obrządkiem, niquitin, AA) to rzecz pozytywna?
Załóżmy, że jak to opisał Marek, twoim porannym katalizatorem stanie się migdałowa kawa. Czy będziesz w stanie ruszyć do boju z miejsca, w którym nie ma twojej ulubionej kawy?
Motywacja bodźcowa upośledza.
Nie uzależniaj się, nie utrudniaj sobie życia, nie zamykaj się w żadnych ramach.
Motywuj się sam. Od wewnątrz. Codziennie. Cały dzień.
Próbowałem wszystkiego!
Czyli próbowałem zrobić wszytko to, co już kiedyś ktoś robił.
Czyli próbowałem różnych ogólnie znanych sposobów, ale nic nowego.
Próbowałem wszystkiego – czyli nic nie próbowałem.
Egoracja
Podróż tramwajem ma i swoje plusy. Dziś wysłuchałem ciekawej rozmowy miedzy 2 osobami. Oto jej najważniejszy urywek:
A – Nie i koniec!
B – Ale czy ty musisz zawsze mieć rację?
A – A nie mam racji? Przecież (…)
B – No tak, ty masz rację. Ale czy nie możesz ten jeden raz pozwolić jej mieć rację?
Jeśli jesteś religijny, pozwolisz komuś czuć, że ma rację mówiąc “Boga nie ma”?
Jeśli jesteś fanatykiem Audi, pozwolisz komuś mówić, że Audi to szit?
Jeśli jesteś ojcem, pozwolisz komuś myśleć, że twoje dziecko to kretyn?
Jeśli jesteś żoną, pozwolisz komuś rozpowiadać, że twój wierny mąż to dziwkarz?
Co jest ważniejsze, prawda czy czyjeś ego?
motywacja