What Just Happened?!
Idzie Luty podkuj buty.
Lepiej nosić niż prosić.
Nie jest zimno, jesteś źle ubrany.
Pod parasolem nie zmokniesz.
Środa, 08. Września 2010
Kanał RSS
Idzie Luty podkuj buty.
Lepiej nosić niż prosić.
Nie jest zimno, jesteś źle ubrany.
Pod parasolem nie zmokniesz.
Ciężko o dobry, świeży pomysł.
Jeśli ktoś go ma – wspieraj go!
Pusta krytyka nikomu się na nic…
Ciężko jest wpaść na oryginalny pomysł, który z miejsca wszystkich powali z nóg.
“Wszystko” już zostało wymyślone. Jedyne co nam pozostaje, to udoskonalanie tego, co już jest.
Google. Zebrali różne istniejące rzeczy (np. docs.google.com), dodali swoje 10% i zbili majątek.
Jeśli masz pomysł, nawet jeśli jest on podobny do czegoś co już jest – wytrwaj. Kto wie co się stanie.
10 pracowników w firmie stara się o awans. 9 solidnie pracuje, 1 podlizuje się szefowi. Kto dostanie awans?
100 grafików stara się o sławę. 99 tworzy piękne dzieła i drogo je sprzedaje, 1 umieszcza swoje dzieła na sxc.hu za darmo z licencją “I don’t care”. Który zostanie zauważony?
1000 sklepów walczy o klienta. 999 organizuje “prawdziwą promocję”, 1 stawia na pierwszym miejscu czystość hali i zadowolenie kupującego. Do którego wróci więcej osób?
100000 ludzi chce trafić do telewizji. 99999 idzie na castingi, 1 pokazuje prezydentowi “palca”. Który z nich będzie w wiadomościach?
80 000 000 000 blogów do czytania. Dziękuję! :)
Ścigają się sportowcy o tytuł mistrza. Ścigają się naukowcy o tytuł “Jajogłowca Roku”. Ścigają się politycy o tytuł najbardziej uniwersalnej nierządnicy…
Ścigasz się Ty.
Odgadnij, w którym wyścigu jesteś. Zacznij świadomy bieg i wygraj!
Jest to uniwersalna prawda pasująca do każdej dziedziny życia.
W szkole podstawowej ogromnym dla mnie nieporozumieniem były lekcje chemii. Uczyła mnie ciocia i (chyba z sadystyczną radością) często stawiała mi jedynki. A ja wcale nie byłem głupi. Z matematyki miałem szóstki, z fizyki czwórki, a z angielskiego piątki… A z chemii dostałem 2 (i to chyba po znajomości). Nie potrafiłem sobie wyobrazić zastosowania chemii w codzienności. Nie planowałem pracy w laboratorium, nie chciałem być nauczycielem, więc po prostu chemii umieć nie chciałem – i nie umiałem.
Jeśli nie jesteś czymś zainteresowany, to się tego nie nauczysz. Może wykujesz, może zapamiętasz, ale umieć – nie będziesz umieć.
Żeby coś umieć, musisz chcieć to umieć. Reszta, to trywialne drobiazgi.
Nie zachowuj się jak kiepski dziennikarz. Nie recytuj pytań, które wcześniej wykułeś na pamięć. Reaguj!
Jeśli ktoś odpowie na tobie pytanie, pociągnij go za język. Porusz ręką, westchnij, pochyl się… Wybierz z jego wypowiedzi coś, co ewidentnie tam “nie pasuje” i dopytaj.
Możesz na tym tylko zyskać.
Ciągnąc za język pokazujesz, że zależy tobie na rozmówcy, że jest on dla ciebie ważny. Mówisz mu, że to co on mówi ma wartość i ma znaczenie. Przygotowujesz swojego rozmówcę do dalszej rozmowy. Przekonujesz go, że jesteś jego przyjacielem.
A z przyjaciółmi rozmawia się zupełnie inaczej.
Idea jest banalna. Możesz użyć 6 słów. Sześciu. Nie pięciu, nie siedmiu, po prostu sześciu. I za pomocą tych słów, zdaj relację ze swojego życia.
Czy potrafisz opisać swoje życie w 6 słowach?
ja zacznę: Moje życie to mój wybór, rozumiesz?
źródło pomysłu: http://www.smithmag.net/sixwords/
Teraz.
Nie czekaj do jutra. Nie odkładaj na później. Nie czekaj aż inni zejdą ci z drogi.
Zrób to teraz.