Dlaczego celebrować święto zmarłych?
Bo wszyscy tak robią.
Dlaczego zapalać znicze na cmentarzu? Bo wszyscy tak robią.
Większość rzeczy, w które wierzymy, nie jest rezultatem naszych bezpośrednich doświadczeń. Majorytet naszych przekonań to konsekwencja życia w społeczeństwie, które wyznaje (a przynajmniej szanuje) pewne zasady.
Wierzymy w różne rzeczy. Rzeczy “zwykłe” takie jak Bóg, brak Boga, Ewolucja, Ojczyzna, Patriotyzm. I rzeczy mniej “zwykłe”, takie jak wyższość jednej marki nad drugą, zachowanie ciszy w szpitalu, “do odzieżowego bez jedzenia”, sortowanie śmieci, zmiana nazwiska w dniu ślubu, dobór koloru do płci (niebieski=chłopiec, różowy=dziewczynka).
I kto te wszystkie rzeczy dla nas ustala? Czy jest gdzieś jakaś komitywa, która zbiera się co drugi miesiąc i ustala “od dziś przestrzegamy takich i takich zasad”? Po części, oczywiście, tak – ale po części. Bo kto za nas ustalił, że nasza-klasa to wspaniały portal?
Społeczeństwo jest prze-dziwacznym tworem, które nie podlega żadnej jednej określonej regule. Ewoluuje/pędzi swoim tempem i w swoim kierunku.
(…)
Dziś rano robiłem za szofera i tragarza. Pomagałem Babci moich dzieci w kupowaniu kwiatów, zapalaniu zniczy i dekorowaniu grobów. Ponad dwie godziny szwendania się po bazarach i między ludźmi oblegającymi nagrobki.
Na każdym grobie już dziś były co najmniej 2 znicze i jedna doniczka z kwiatami. Szybki rachuneczek: na każdym grobie leży co najmniej 12zł. A to dopiero sobota, dzień przed prawdziwym szaleństwem.
Gdy tak chodziliśmy po cmentarzu, widziałem wiele osób, które na co dzień ledwo koniec z końcem wiążą. Osoby, które mieszkają w wielopokoleniowych kawalerkach, osoby, które wynajmują pokoje, osoby, które skręcają długopisy, żeby mieć za co jeść… Oto dziś widziałem biedaków zostawiających na grobach około 70zł.
Dlaczego?
Bo wszyscy tak robią.
* niepoprawna polszczyzna zamierzona
Takie tam

Kilka dni temu mój komputer niesamowicie ostro zaczął rzęzić. Notatnik uruchamiał się ponad 20 sekund, myszka skakała a internet – ło jeny! niby 60 kilo, a działało ze speedem może 2bitów. Zacząłem więc zaglądać do procesów, usunąłem niemal wszystko to, czego od miesiąca nie używałem (przy okazji odzyskałem około 8GB miejsca na dysku) ale komputer jak nie działał, tak nie działał. Więc sobie pomyślałem, przeskanuję śmiecia… 