Oszukany#3: Czyściec
Kościół katolicki naucza o tym, że nie można mieć pewności odpuszczenia grzechów. Nie mówi o tym, że sam Chrystus jest odpowiedzialny za odpuszczenie nam grzechów. Katolik nigdy nie może z pewnością powiedzieć “mam odpuszczone grzechy”. Zawsze żyje w niepewności bo któryś z popełnionych grzechów mógł być grzechem śmiertelnym. Zatem jedynym sposobem na to, aby mieć odpuszczone grzechy jest 100% posłuszeństwo kościołowi.
Czyściec
Wyciągnięte z Biblii:
Biblia składa się z ok 140000 słów. Ani jedno z tych słów nie mówi o czyśćcu. Natomiast jest wiele fragmentów, które mówią o tym, że odpuszczenie grzechów już się dokonało. Śmierć Jezusa na krzyżu jest ostatnią ofiarą jaka musiała być złożona za odkupienie grzechów.
“Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie.”
(1 List Piotra 1:22)
“A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy [Jezus] wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają”
(List do Hebrajczyków 5:8-10)
Wyciągnięte z Katechizmu Katolickiego:
Kościół katolicki mówi, że człowiek po śmierci, o ile nie popełnił śmiertelnych grzechów (i z wyjątkiem tego, który został nazwany “świętym”) trafia do czyśćca. W katechizmie czytamy: “Wszyscy umierają w przyjaźni z Bogiem i w jego łasce, ale nadal są niedoczyszczeni, i choć mają pewność zbawienia to muszą przejść przez proces oczyszczania zanim będą wystarczająco święci aby wejścia do nieba”.
Errare humanum est – poczytaj sam(a) i sam(a) oceń!


5 Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. 6 Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» 7 Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». 8 Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». 9 Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!». 10 Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy» (J 13, 5-10)
są czyści, ponieważ są z Chrystusem. Zarówno w osobie jak i we wierze. Stąd mają tylko nogi brudne bo chodzą po piasku.
Inny nie są czyści, bo nie mają Chrystusa. Więc mycie nóg nic nie da.
sam werset nie jest dla mnie kontrargumentem. Wyjaśnij proszę.
Chrystus obmył apostołom nogi, choć dobrze wiedział, że już następnego dnia odda życie żeby ich (i nas) zbawić. Ja też się czasem zastanawiam czy z tym czyśćcem to nie wymyślono, żeby dzieci na lekcjach religii straszyć. Ale po przeczytaniu Twojego tekstu przyszedł mi do głowy ten właśnie fragment Ewangelii. Myślę, że czyściec, jeżeli rzeczywiście jest (a dowiemy się tego dopiero po śmierci), nie jest po to, żeby ludzi pomęczyć, żeby im się odechciało grzeszyć, ale po to, żebyśmy po ziemskim życiu mogli się przygotować na wejście do Nieba, bo tam to będzie zupełnie inna bajka niż tu na ziemi. Żebyśmy mogli, tak jak piszesz, obmyć sobie nogi z piasku, żeby tam nie nabrudzić. :)
To co napisałeś miało by sens, gdyby nie to, że jest jeszcze cała Biblia prócz tego jednego fragmentu.
Wyobraź sobie, że siedzisz w pokoju bez okien. Są tylko drzwi. Co trzeba zrobić aby wyjść z pokoju?
trzeba przejść przez drzwi. Nie da się przejść przez okno – bo go nie ma, nie da się przejść przez szparki miedzy cegłami – bo ich nie ma. Można tylko przejść przez drzwi.
Drzwi to Jezus. On jest drogą prowadzącą do Boga. Nikt nie przychodzi do Ojca – chyba że przejdzie przez Jezusa.
Jak widać, nie ma miejsca na czyściec ani nic innego. Teraz żyjemy, teraz się przygotowujemy na to, aby móc wejść do Nieba.
Werset za werset :)
@Maciej
“Ja też się czasem zastanawiam czy z tym czyśćcem to nie wymyślono, żeby dzieci na lekcjach religii straszyć.”
Nie, wymyślono tę instytucję po to, by rozbudować rynek na relikwie i różnego rodzaju precjoza mające za kasę niedogodności czyśćca ograniczyć. Tak jak wymyślono celibat po to, by ukrócić powstawanie dziedzicznych dynastii na włościach kościelnych.
Jak to mówią – pecunia non olet. Szczególnie w kościele.