Bez niego, przez niego… eeehhh…
Jest coś, co słyszę dość często, co sprawia, że mam ochotę przestrzelić komuś łokieć.
“Chciałbym zrobić to i owo, ale X mi to uniemożliwia”. W miejsce X możesz wstawić co chcesz. To może być twój szef, nauczyciel, mąż, żona, dziecko, samochód, brak auta, nieumiejętność obsługi programu, pogoda, wyznanie, sąsiad, telewizja, bank, czy nawet pies.
Jeśli chcesz tak żyć, możesz. Ale czy nie lepiej było by, miast powyższego, powiedzieć “Chciałbym zrobić to i owo, ale mi się nie chce.”? Jeśli tak powiesz, to nie będziesz nikogo okłamywać, nie będziesz spychać odpowiedzialności za swoje niepowodzenia na innych, zaczniesz przejmować kontrolę nad swoim życiem i nad sobą. W rezultacie zaczniesz mówić “chciałem zrobić to i owo i zrobiłem!“
Gdy będziesz jasno wiedzieć dokąd idziesz, gdy będziesz mieć szkic trasy do pokonania i gdy codziennie będziesz iść w obranym kierunku – nic cię nie zatrzyma!
Odrzuć więc wymówki i usprawiedliwienia. One są dla ludzi słabych. Przejmij świadomą kontrolę nad swoją rzeczywistością i przyj do przodu!


całe szczęście znamy się tylko z netu, bo inaczej nie miałbym całych łokci ;)
[...] Nie czekaj do jutra. Nie odkładaj na później. Nie czekaj aż inni zejdą ci z drogi. [...]