Szczere prezenty
Dla dzieci Boże Narodzenie jest chyba najbardziej sadystycznym świętem w roku (pomijając dzień strzelania do szczeniąt). Nie dość, że muszą wstać wcześnie żeby sprzątać, nie dość że cały dzień czują wspaniałe zapachy ale muszą pościć aż do kolacji, nie dość że te kulinariów będą mogły skosztować dopiero dzień później, to jeszcze prezenty położone wieczorem pod choinkę muszą tam leżeć aż do rana.
Typowe dziecko, z tego co słyszę, siedzi przed telewizorem minimum 2 godziny dziennie. To oznacza, że w okresie świątecznych kampanii reklamowych widzi ono jakiś fajny przedmiot (reklama) średnio co 3 minuty. Taki Jaś czy Małgosia patrzą na te rzeczy i wydaje im się, że Mikołaj (zwany czasami gwiazdorem lub rodzicami) wie co one chcą. Co więcej, są przekonane że pod choinką znajdą jedną z tych rzeczy…
Czy możemy uchronić nasze dzieci od tych traum???
no dobra… to na razie tyle o niepoprawnym podejściu do świąt. Czas na Deser
Jak tylko gdzieś echo mi podpowiedziało, że w telewizorze poleci Parszywa Dwunastka, włączyłem wehikuł czasu. Niestety nie wiedziałem na którym kanale ani dokładnie o której będzie puszczana, więc skakałem po kanałach. Zatrzymałem się na “ułamek sekundy” na jakiejś reklamie na Cartoon Network, gdzie padło hasło “idealny prezent dla dziecka”. Oczywiście reklamowali jakąś laleczkę, która idąc krok w krok z jakością bajek na tym kanale, bekała, sikała i miała zielony katar. Na początku mnie to mocno zdenerwowało. Prawie dziurę w ścianie pięścią wybiłem. Ale gdy ochłonąłem przyszła do mnie faza głupkowatego humoru… to co mi utknęło w pamięci przedstawiam poniżej:











fajne gadżety :D