Złe nawyki
Tajemnicą nie jest, że namiętnie czytam Garfieldy. Pasek, bo tak się ponoć to nazywa, jest wspaniałym medium. Przedstawia chwilową myśl, która nieraz jest w stanie pobudzić szare komórki do przemieszczania się. Dziś spasiony rudy kot rozbawił mnie bardziej niż kiedykolwiek.

Filmy o Garfieldzie są do bani. Nie lubię ich, oglądałem i żałuję. Kreskówki “Garfield” są wyśmienite. Garfield w gazecie jest najlepszy.
Dzisiejszego Garfielda sam przetłumaczyłem. Jeśli uważasz, że źle mi poszło – zasugeruj lepszy tekst, podmienię (o ile będzie lepsiejszy)! A jeśli masz ochotę samemu się pobawić w tłumaczenia, to tutaj sobie pobierz czcionkę Garfield Comic. Nie jest ona 1:1, ale jest mniej więcej.

