Piątek, 03. Września 2010 Kanał RSS


Ninja

środa, 25. Listopad 2009 film 402 5

Dawno dawno temu… gdy w naszym kraju szczytem humoru był żart “Gdzie są najlepsi czerwoni – 2 metry pod ziemią”, w telewizji leciały genialne filmy sztuk walk. Steven Seagal, Van Damme, Arnold, Bruce Lee, Chuck Norris… lecz ta era dobiegła końca i wszystko wskazywało na to, że nigdy nie wróci. Co jakiś czas wyjdzie film “bij bij bij”, ale jest on kiepski. Wszędzie linki, spowolnienia, bluescreeny albo kupa humoru. Nawet Nico Toscani rzadko potrafi dobrze nagrać swoje walki.

czytaj dalej »

Ruslan Drachev, czyli bardzo nie radzę sobie ze starością

środa, 04. Listopad 2009 film 565 2

driven to kill ico Ruslan Drachev, czyli bardzo nie radzę sobie ze starościąDziwnym trafem wpadł mi w ręce tegoroczny film Stevena. Od kilku lat produkował niesamowite szmiry, badziewia, nędze, że nie wspomnę o tym przykrym polsko-seagalowym filmiku o dziewczynce z domu dziecka… Później, w 2008, zrobił bardzo dobry “Pistol Whipped“, potem miał genialnie śmieszną rólkę w The Onion Movie, kolejnego jeszcze nie widziałem i znowu zrobił ukłon w stronę padaczki.

Żądza Śmierci, bo jakoś tak po polsku tytuł brzmi, to film o Rosjaninie, Ruslanie, który ma “przeszłość” i któremu ktoś próbował zabić córeczkę. Córeczkę, której nie widział pół jej życia, a która wciąż do niego wzdycha. Mateczka tejże córeczki to najwyraźniej jakaś prostytutka, bo już w tych pierwszych minutach filmu mówi otwarcie, że z wielką chęcią by poszła do łóżka ze Stevenem. Jakby jej drugi mąż był gorszy od pierwszego ;) No i Seagal, po raz pierwszy inny. Nadal gruby dziadek, ale już porzucił koraliki i kimono. Narysował sobie mnóstwo tatuaży, “schamiał”, mówił po rosyjsku i klął jak szewc. W niemal każdym jego zdaniu pojawiały się słowa “suka, fuck, fucking, fuckyddy-fuck, fuck, fuck, fuck”. czytaj dalej »

The International

niedziela, 03. Maj 2009 film 806 0

ico carrot The InternationalPrzyjemność wielka mnie dziś spotkała. Dane mi było obejrzeć “the international” z Clive Owenem. Od dawna miałem na niego chrapkę i mocno trzymałem za ten film kciuku. Bardzo chciałem, żeby “the international” był dobry. I stało się.

The International to wyśmienity film. Opowiada historyjkę pewnego ex policjanta (no dobra, do końca tego motywu nie rozumiem), który zawzięcie chce doprowadzić pewien bank do upadku. Pracuje dla Interpolu i w swojej niemocy robi co może, aby spełnić swoje marzenia. Czy się mu to uda? czytaj dalej »