Czwartek, 09. Lutego 2012 Kanał RSS


Potrafisz, możesz, masz. Wiesz?

poniedziałek, 08. Luty 2010 motywacja 2237 1

Przy okazji wpisu o codziennej rutynie pojawił się komentarz z sugestią:

zamień kawę na dobrą książkę (1), lub poświęć trzy minuty na pozytywne afirmacje (2)

(1) Kawa, książka, herbata, sok, kąpiel, spacer, piwo, woda, telefon, telewizja, sex, hamburger, pocałunek, piosenka, rozmowa, dotyk… Czy te rzeczy się czymkolwiek różnią?

(2) Jeśli lubisz pączki, to czy musisz sobie powtarzać, że je lubisz? A co się stanie, jeśli sobie tego nie powiesz? Czy przed zakupem pączków musisz sobie powtarzać, że je lubisz? Czy brak afirmacji twojego upodobania w pączkach sprawi, że sparaliżowany nie zjesz ani jednego?

Motywacja nie może pochodzić od czegoś. Motywacja MUSI po prostu być.

Rutyna, rutyna, rycyna…

sobota, 06. Luty 2010 Takie tam, motywacja 2250 3

Koledzy z neoma.pl napisali coś, co mi dało do myślenia…

po pierwsze (niezwiązane z wpisem):

Czy doprawdy walczę z codzienną rutyną, jeśli codziennie robię coś, co ma tę rutynę zwalczyć?

po drugie:

Czy zwalczanie nałogu (lenistwa, palenia papierosów, alkoholizmu), nałogiem (obrządkiem, niquitin, AA) to rzecz pozytywna?

Załóżmy, że jak to opisał Marek, twoim porannym katalizatorem stanie się migdałowa kawa. Czy będziesz w stanie ruszyć do boju z miejsca, w którym nie ma twojej ulubionej kawy?

Motywacja bodźcowa upośledza.

Nie uzależniaj się, nie utrudniaj sobie życia, nie zamykaj się w żadnych ramach.

Motywuj się sam. Od wewnątrz. Codziennie. Cały dzień.