Genialne małolaty
Niedawno media zagrzmiały informacjami o małych geniuszach. Jeden z nich, 9 letni Lim Ding Wen napisał aplikację na iPhone. Drugi, 8 letni Marco Calasan, stał się certyfikowanym adminem Micro$oftu. I prawie mi oni zaimponowali. Kiedyś, gdy jeszcze do końca nie wiedziałem co chcę ze swoim życiem robić, marzyłem o tym aby być takim geniuszem. Dziś cieszę się, że takowym nie jestem. Dzieciństwo na działce i nad jeziorem jest o niebo lepsze od siedzenia przed komputerem.
Media niestety nie zainteresowały się prawdziwym genialnym małolatem.
Niedawno mocno się smuciłem, ponieważ drogie zabawki zapewniły mi dużo ambiwalentnych odczuć. Na szczęście na moje solą polane rany Ender położył obietnicę, która dała mi nadzieję ukojenia. Bladź, jestem malkontentem. Tym razem muszę ponarzekać w drugą stronę. Około cztery godziny się męczyłem zabaweczką. Czyli zapłaciłem 10zł za godzinę mentalnego wysiłku. Postępowałem zgodnie ze zaleceniami… i to był błąd. Jak się później okazało, przez co najmniej 3 godziny tej zabawy byłem o DOSŁOWNIE milimetr od rozwiązania! Na opakowaniu i w “support line” mówili, że nie trzeba użyć ani grama siły. Więc nie napierałem. A gdy już się prawie poddałem i wszedłem na Internet doczytałem gdzieś opis równie zirytowanego gracza, w którym napisał, że jednak trzeba ciutkę siły włożyć w ostatni ruch. Więc docisnąłem i trach – poszło. 4 godziny… odczułem wielki ból w okolicach IQ.
Wtedy czułem się okradziony, teraz czuję się okłamany. Ale!
Jak donosi moja żona, mój najwspanialszy pierworodny bawił się zabawkami w swoim kąciku zabaw. Hugon zabiera moje wszystkie zabawki więc nic dziwnego, że dziś rano bawił się Cast Elk’iem. Gdy zadzwoniła do mnie powiedziała: “Siedziałam w kuchni a Hugon przyszedł stukając dwoma metalowymi kawałkami jeden o drugi…”
Hugon Stanisław Grabowski, urodzony 16 Listopada 2007 (dziś ma rok i trzy miesiące), bawił się trudną łamigłówką przez około trzy godziny i ją rozwiązał. To krócej niż ja!
Żeby nie było, że to był czysty przypadek, Ala natychmiastowo ucałowała syna, złożyła Elka do kupy i wręczyła go apiać Hugonowi. “dzyń, brzdęk, dzyń” rozłożone… Geniusz i zaradność mojego syna podsyca ogień dumy w moim sercu!
Gdy kolejnym razem będzie się bawić tą łamigłówką, nagram go :)



Jestem dumna z naszego Geniusza ,
lecz mąż zapomniał dodać ,że żona również rozwiązała tę łamigłówkę z podobnym wynikiem co mój kochany syn ;)
Brawo Hugon!
Teraz podrzućcie mu zamki szyfrowe – zawsze to jakieś zabezpieczenie na przyszłość :)