Lubię ciasta, czy jestem kanibalem?
Kanibale to ludzie, chyba ludzie, którzy bardzo lubią innych podgryzać. Można ich bardzo łatwo rozpoznać. Patrzą tobie prosto w oczy, ostrzą nóż i mamroczą jakiś przepis. Kanibalem jest każdy facet/kobieta, który na myśl o ładnej kobiecie/mężczyźnie ślini się i fantazjuje o szaszłykach lub cebulce. Kanibalem natomiast nie są ludzie, którzy mówią “schrupałbym cię” – wiadomo dlaczego… Ale co powiedzieć o ludziach, którzy uwielbiają słodkości w kształcie człowieka?
Po obejrzeniu tego filmiku zacząłem się zastanawiać, KTO o zdrowych zmysłach chciałby ciąć to ciasto? Szczególnie w Imbecylii gdzie do więzienia wsadzili chłopaka tylko dla tego, że w swojej poezji napisał mniej więcej “z rozkoszą wyrwałbym rurę z grzejnika i wetknął tobie w nozdrza”.
A może to jest jakiś nowy test. Przegłodzonemu podejrzanemu o zabójstwo przynosi się słodziuteńkie ciasto, stawia na stole przed nim, kładzie się przy cieście nóż i wychodzi z pokoju. Potem ogląda się przez ukrytą kamerę jego zachowanie. Jeśli wetknie nóż w ciasto – winny.
SMACZNEGO!

