Nie ma brzydkich słów
Od dłuższego już czasu podczas oglądania filmów w TV podskakuje mi temperatura. Nie potrafię się pogodzić z tym, że tłumacze zamiast słowa “kurwa” używają “terefere”. Nie zależy mi na tym, aby cenzura została zniesiona, choć wolność słowa nakazuje taki krok. Chciałbym jedynie zrozumieć dlaczego uważamy, że jakiś zlepek liter jest zły.
Czy słowa/dźwięki wypowiadane w napływie emocji są przekleństwami? Czy ponosimy odpowiedzialność za wypowiedziane przekleństwa gdy cytujemy czyjąś wypowiedź? Czy ktokolwiek ma prawo cenzurować nasze wypowiedzi? Czy używając inwektyw obrażamy słuchaczy bardziej niż gdy się hamujemy?
Napływ emocji
Gdy wbijamy gwoździe i uderzamy młotkiem w palec, gdy odcedzamy ziemniaki i gorąca para przysmaża nam czoło, gdy oglądamy niesamowity film… Czy mówiąc “kurwa!” różnimy się od człowieka który powie “kurcze!”. No i oczywiście czy grzeszymy tak czyniąc? (czyt: popełniamy błąd, swoiste faux pa)
Uważam, że osoba korzystająca z cenzuralnych słów w powyższych przypadkach jest tak samo winna grzechu jak osoba nie przebierająca w słowach. W tych sytuacjach nie jest ważne co się mówi, lecz dlaczego. Powinniśmy być zrównoważeni i nieugięci. W momencie gdy jakiś bodziec sprawia, że poddajemy się i w chwili słabości reagujemy werbalnie okazujemy równą ilość nieudolności i niepoprawności bez względu na to, czy wyklniemy czy też nie.
Porównajmy przykładowe teksty. Wierszokletą nie jestem, więc wybaczcie genialność literacką…
przykład 1.
Kurcze, nie uwierzysz jaki osioł z mojego sąsiada. Późnym wieczorem zaczął grać na gitarze. Nie dość, że grał głośno, to jeszcze nie nastroił głupiej gitary. Zapukałem do jego drzwi i poprosiłem aby kurcze przestał. A on na mnie nakrzyczał.
przykład 2.
Kurwa, nie uwierzysz jaki chuj z mojego sąsiada. Późnym wieczorem zaczął napierdalać na gitarze. Nie dość, że głośno napierdalał, to jeszcze nie nastroił pojebanej gitary. Zapukałem do jego drzwi i poprosiłem aby kurwa przestał. A on mnie zjebał.
Oba powyższe teksty traktują o niezadowoleniu z beztalencia jakim jest niewychowany sąsiad. Jeśli popatrzymy na przesłanie, musimy się zgodzić z tym, że powyższe przykłady są identyczne. Jeśli natomiast spojrzymy na dobór słów, od razu i bez wahania powiemy, że przykład 2. jest niecenzuralny. Jest tak, gdyż społeczeństwo, w którym żyjemy nakazuje nam rozumieć słowa kurwa, chuj, pierdolić, pojeb, dziwka jako niefortunne. Jest to na pewno podparte historią kulturową i tak dalej, nie mam ochoty tego dowodzić ani tego obalać. A może powinienem bo np. słowo “dziwka” pojawia się w tłumaczeniu biblii jakiegoś pisarza w odniesieniu do Ewy. I w tamtych czasach dziwka znaczyło tyle co archaiczne dziewuszka czyli dzisiejsze dziewczyna/kobieta. (etymologia słowa dziwka)
Przytaczanie wypowiedzi
Z podstawówki wiemy, że cudzą wypowiedź można przytoczyć na co najmniej dwa prawidłowe sposoby. Można postawić dwukropek i cudzysłów przed wypowiedzią np. powiedział: “To był udany mecz. Uwielbiam oglądać tenisa.” Można opowiedzieć o wypowiedzi np. powiedział, że lubi oglądać udane mecze tenisa. Drugi sposób, niestety, sprawia że mówca przytaczający wypowiedź staje się mało wiarygodny a jego wypowiedź można potraktować jak szkic. Pierwszy sposób, natomiast, sprawia, że mówca staje się wyrocznią, wszechwiedzącym właścicielem prawdy.
Gdy cytujemy innych powinniśmy dbać o trafność cytatów gdyż nie tylko świadczymy o sobie, ale też i o osobie, którą cytujemy. A skoro tak, to dlaczego każdy będzie patrzył na mnie spod byka gdy publicznie powiem: “tak, byłem z nim na tej imprezie. Po trzecim piwie powiedział: ‘ty kurwa luju pierdolony, miałeś wódkę i się żydzie jebany nie podzieliłeś’”. Gdy przytaczamy czyjąś wypowiedź i w tymże cytacie używamy inwektyw, to uważam, że nie przeklinamy. Cytat jest, nazwijmy to, tekstem literackim nie różniącym się jakością od “Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”.
No i w końcu, czy twoje słowa zacytowane przez kogoś innego nadal są twoimi słowami jeśli ten zamieni “co za kurwa zabrała moje migdały” na “co za fajans zabrał moje migdały”?
Znaczenie słów
Tak jak i w przypadku słowa “dziwka”, słowo “suka” dziś jest uznawane za obraźliwe. Zapytam dlaczego? Dlaczego mogę wyjść przed kamery i powiedzieć “ten koń zjadł obrok” ale nie mogę powiedzieć “ta suka zjadła karmę”? Które z tych słów jest gorsze: huj, chuj czy chój?
Słowa nie są brzydkie dla tego, że np. za literą “k” stoi litera “u” a potem “r”. To jest jedynie zlepek liter. Ich kontekst jest brzydki. Nie, przepraszam, jest kilka brzydkich słów. “Zajebiście” jest brzydkim słowem. Ześlizguje się z języka jak na wpół żywa obślizgła małża ledwo wyrwana z muszelki.
Obraźliwe docinki
I w końcu, na końcu i z braku dalszych pomysłów proszę powiedzcie mi, czy wyzywając “kolegę” bardziej obrażam go mówiąc “ty skurwysynu”, czy mówiąc “ty chamie”? Powiedzcie mi błagam, bo ja, kurwa, nie wiem.
na deser, nowy produkt od Sony:
Moje ulubione brzydkie słowa
do kroćset, kołodziej babiloński, bladź, szmata, imbecyl, drewniany sodomita, trisom, pantoflarz, wywłoka


o kurwa, toś ostro zajebał :D:D:D
ej! – nie używaj brzydkich słów (:
piździec… zapomnialem ze nie lubisz zajebistych slow :)
O KURWA ALE ZAJEBISTY ARTYKUŁ JA JEBIE tfu. miałem na myśli o kurcze, bardzo ciekawy artykuł,
piknie napisane :D
Fajnie napisane;)