Piątek, 10. Lutego 2012 Kanał RSS


Niedziałający antybiotyk

czwartek, 08. Październik 2009 Takie tam

avira Niedziałający antybiotykKilka dni temu mój komputer niesamowicie ostro zaczął rzęzić. Notatnik uruchamiał się ponad 20 sekund, myszka skakała a internet – ło jeny! niby 60 kilo, a działało ze speedem może 2bitów. Zacząłem więc zaglądać do procesów, usunąłem niemal wszystko to, czego od miesiąca nie używałem (przy okazji odzyskałem około 8GB miejsca na dysku) ale komputer jak nie działał, tak nie działał. Więc sobie pomyślałem, przeskanuję śmiecia…

Od dawna nie widziałem popupa aviry, który pokazuje się codziennie (bo przecież nie wydam 25 dolców na wersję full, nie?). Ale jakoś umknęło to mojej świadomości. I dopiero teraz spostrzegłem, że ikona parasola na pasku dolnym NIE widnieje! Temperatura mi natychmiastowo podskoczyła. Program nie działał i nie chciał się uruchomić. Ściągnąłem więc instalkę, naprawiłem i przeskanowałem.

154 wirusy/trojany/backdory etc. CHOLERA! Tyle chwastów w ciągu paru dni braku antywira. Jak to możliwe? Ano w poznaniu kupując dostęp do Internetu, płaci się za jakość. Częścią tej jakości są firewalle po stronie usługodawcy. Filtrują one konkretnie dużo, dzięki czemu do naszych kompów dochodzi niewiele. A w tej zabitej spróchniałymi dechami uwstecznionej krainie niedorozwoju (szczecinek) kupując Internet, kupuje się gówno. Tak GÓWNO!

Tutaj jest tylko jedna firma powszechnie dostępna, która oferuje kablówkę i internet. Jak dotąd nikt się nie zainteresował tym, aby stworzyć im konkurencję. No bo jak? Właściciel Gawexu (niejaki Gawron, czy Gawroński, czy jakiś inny ptak) to polityczna forteca, która potrafiła własno-głośnie opóźnić doprowadzenie światłowodów do naszego miasteczka o ponad dwa lata. Dlaczego, pytasz. Ano, nie byli gotowi na doprowadzenie neta. A jakby TPSA weszło zanim oni mieli neta, to by poszli z torbami… zamierzchłe czasy – choć uważam, że winno się kolesia rozliczyć.

Najbardziej, poza brakiem firewalli po ich stronie, wkurza mnie to, że ten monopol sobie tu grasuje i nikt nic nie mówi. Jakby brak alternatywy tu się wszystkim podobał. Jak jest jakaś firma na terenie kraju, która jest jedyna, to automatycznie opinio-skrzywaicz (tvn24) zaczyna krzyczeć. Ale jak coś takiego dzieje się lokalnie, to nikt o tym nie mówi. Czyżby paradoks osiołka był w obcy ludziom w nasza piękna kraj™?

Inwestorze – zapraszam do Szczecinka! Tu da się zbić fortunę oferując kablówkę!


Rozpowszechnij...
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Grono
  • Gwar
  • MySpace
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • Add to favorites
  • LinkedIn

2, tyle jest reakcji na “Niedziałający antybiotyk”

  1. G3 Avatar v.1.0.5 CoSTa mówi:

    Hmmm…

    Ja tam wolę, by mi operator niczego nie blokował, nie wywalał i nie wycinał. Chcę mieć pełny dostęp do internetu a nie do tego, co operator uznał za bezpieczne i co puszcza przez firewalle czy inne narzędzia.

    Natomiast system, który bez antywirusa, firewalla i czego tam jeszcze łapie w kilka dni tyle robactwa po prostu odciąłbym od netu. To jakieś nieporozumienie, żeby system operacyjny dawało się tak łatwo zainfekować bez obecności zewnętrznego (sic!) oprogramowania. Najwyższy czas by MS coś z tym zrobił i przemodelował ostro swoje systemy bo Twój przykład pokazuje, jaka jest skala zjawiska w ujęciu globalnym. W kwestii zabezpieczeń ten system to jak widzę tragedia…


    Odpowiedz
  2. G3 Avatar v.1.0.5 ~gRABEK.G.Grabowski mówi:

    Rozumiem, że wolisz mieć pełną swobodę i wolność. Ale mi tam, nazwijmy to “podstawowe” firewalle nie przeszkadzają.

    Co do samego microsoftu, to zapomniałem dodać, że pomimo braku Aviry, widdows defender nadal sobie działał. Więc pytam – po kiego grzyba jest on dołączany do Visty skoro przepuścił aż tyle gruzu…


    Odpowiedz
poprzedni:
następny: