Now We Run
Cała ta sytuacja z nową myszką od Appla źle na mnie podziałała. Do tego kilka maili z pogróżkami, bolące stawy (bom staruszek)… musiałem się wyrwać z tego, bo rychło mogło się przeobrazić w depresję. Wszedłem więc na znany nam serwis i poszukałem utworów mojego ulubionego Steve Vai’a. Dowiedziałem się, że wydał nową płytę. A to zawsze dobra nowina. Włączyłem “Now We Run” i sobie słuchałem.
Nagle mi YouTube, bo badziewie, szybko wyświetliło mi reklamę:

Ta reklama to wejście do sklepu, w którym mogę sobie kupić tenże utwór. hmmm… Na YouTube mam ten utwór za darmo, w jakości HD i miałbym kupować? Konkretnie tego nie rozumiem. Już nawet nie chcę namawiać do “niemoralnych” zachowań z użyciem DownloadHelpera…
Nie pojmuję takiego zachowania. Dostaję piosenkę za darmo, a jeszcze mi oferują jej zakup (???). Miłego – za darmo – słuchania, polecam!


Fakt, gdyby puszczali 30sec to miałoby sens a tak…no chyba że to reklama skierowana do tych co chcą mieć krążek oryginalny w kolekcji posiadać, innej opcji nie widzę. A kawałek jak to u Vai’a fajny
Może się mylę, ale jeśli dobrze rozumiem, to piosenki za darmo można słuchac na youtube i nie rozumiesz dlaczego ktoś chce ją sprzedać, skoro przez yt masz ją bez płacenia?
Wg mnie jest spora różnica między filmem, który mogę obejrzeć (posłuchać) tylko na komputerze a mp3, z którego korzystam w drodze do pracy, w samochodzie, na wieży. No i zostaje jeszcze kwestia jakości (chociaż w dzisiejszych czasach ma małe znaczenie ;). Muzyka na yt nie dorównuje mp3, którego z kolei nie można porównywać z CD :)
@edrache: Wszystko jasne. Leży sobie na yt i aż się prosi o to, żeby ściągnąć na komputer, skonwertować na mp3 i mieć. Jeśli natomiast chodzi o jakość… Nigdy nie byłem w stanie odróżnić mp3 128 od mp3 192 od VBR od WAV. Wszystko (dla mnie) jest tej samej jakości. Do tego mój laptop ma ograniczoną kartę dźwiękową, z ipoda rzadko korzystam…
hehe, po prostu nie widzę sensu płacenia za utwór, który mam w dobrej jakości, za darmo, tu i teraz. :)
@~gRABEK.G.Grabowski: tylko zdajesz sobie sprawę, że ściągnięcie tego utworu już nie jest legalne? Równie dobrze wszystko w sieci jest za darmo, więc po co sprzedawać :)
Inna sprawa, to dyskusja na temat prawa autorskiego itp. ale w tym wypadku ściąganie tego utworu w ten sposób nie będzie zgodne z prawem dlatego nadal jest sens sprzedaży :)
To tak, jakbyś przechodził sobie obok sklepu, w którym nie ma ani kamer, ani sprzedawcy. Generalnie możesz za darmo wziąć cokolwiek, ale to będzie kradzież, prawda? Wskazuję tylko analogię do Twojej odpowiedzi, bo zdaję sobie sprawę, że utwór muzyczny i przedmioty w sklepie to zupełnie różne rzeczy :)
A jeśli chodzi o jakość, to rozumiem, bo też nie mam sprzętu, na którym rozróżniam lepszą i gorszą.
@edrache: To co mówisz odnośnie kradzieży ma sens i się prawie z tym zgadzam. Prawie, bo…
1. Czy łamię prawo nagrywając na kasetę magnetofonową piosenkę z radio?
2. Czy dokonuję kradzieży wchodząc na jakąkolwiek stronę www? Strona, przecież, ściąga się na mój dysk twardy i (zależnie od ustawień przeglądarki) jest dostępna nawet gdy nie ma połączenia z internetem.
3. Czy utwór/filmik z yt leżący na moim dysku twardym robi ze mnie złodzieja?
Prawdę mówiąc, to nie wiem jak tę sprawę widzi litera prawa. Każdy mówi coś innego, a ja jestem zbyt zajęty ważniejszymi :D sprawami (link), żeby samemu sprawdzić :)
A od strony moralnej, to mam prawie pewność, że to nic złego.
@~gRABEK.G.Grabowski: Odpowiem tak, jak mi się wydaje (nie jestem prawnikiem :)):
1. Nie, poszukałem w necie i podobno nie łamiesz prawa. Ale yt to nie radio i ma swój regulamin.
2 i 3. Wiem, że to głupie, ale może ten kawałek dysku z cache’m z danej strony nie należy do Ciebie? Nie wiem :)
Z ciekawości przejrzałem na szybko regulamin youtube i niestety nie możesz korzystać z muzyki w filmiku, czy też samego filmiku poza samą witryną lub miejscem, gdzie filmik jest zaembedowany (ale głupiego słowa użyłem):
http://www.youtube.com/t/terms
Szczególnie 6.1.A i 6.1.C
Co do moralności, to nie wiem czy niektórzy muzycy zgodziliby się z Tobą :) Mogą wrzucać swoje utwory na yt, ale nadal chcą żebyś kupił płytę, utwór. A tak w ogóle to uważam, że wszystko powinno być na takiej licencji Creative Commons, która pozwala za darmo korzystać niekomercyjnie :)
Skorzystałem z rady i I feel lucky :)
@edrache: A to dobre! Mi nawet przez myśl nie przeszło przeczytanie terms-of-use :)
Wokalista Slayera kiedyś w jakimś wywiadzie powiedział “Uwielbiam torrenty itp. Dzięki p2p więcej ludzi się o nas dowiedziało i zarabiamy więcej!” ehhh… gdyby tak każdy mówił :)
@~gRABEK.G.Grabowski: niestety niektórzy (większość?) artyści ‘are soooo 2008′ ;) ale będą musieli zmienić swoje nastawienie, bo inaczej nie będą zarabiać. Proste :)
Abstrachując od całej tej legalno-nielegalnej dyskusji… O reklamie kontekstowej przecie słyszał, si?