Piątek, 10. Lutego 2012 Kanał RSS


Nowy dysk, nowy(?) windows

wtorek, 01. Grudzień 2009 Takie tam

Gdy wiele lat temu dostałem mojego pierwszego PC, był w nim dysk 2.5GB i byłem największym wymiataczem w mieście! Na dysku był win95, około 20 gier (transport tycoon deluxe, civ1, warcraft2…), jeden film w formacie mpg, i miałem jeszcze 1GB wolnego miejsca. A dziś, mój 80GB dysk w laptopie powiedział stanowczo “za chudy jestem”.

Kupiłem więc dysk 500GB. Podzieliłem sobie partycje 100GB dla windowsa, i 400GB dla prawdziwych programów. Instalowanie Visty zajęło mi około godziny. Doinstalowywanie sterowników zajęło mi 4 godziny. I wtedy zacząłem korzystać z windows Update. Otóż działo się tak:

  1. 96 updatów
  2. reboot
  3. 1 update
  4. reboot
  5. zawiecha. Update ważył 1.7MB, instalował się 20 minut i potem zawiesił kompa.
  6. reboot
  7. 18 udpatów
  8. reboot
  9. 3 udpaty
  10. reboot
  11. 2 udpaty
  12. reboot
  13. 1 update
  14. reboot
  15. 2 updaty
  16. reboot
  17. 1 update
  18. reboot
  19. 3 updaty
  20. reboot
  21. 1 update
  22. reboot
  23. 1 update ->SERVICE PACK 1 (bo po co od tego zaczynać, nie?)
  24. reboot
  25. update fail
  26. 1 update ->SERVICE PACK 1 (bo za pierwszym razem się nie powiodło)
  27. reboot
  28. 6 updatów
  29. reboot
  30. 1 update -> SERVICE PACK2 (po cholerę mi był SP1???)
  31. reboot
  32. 2 updaty
  33. reboot

…i to nie są żarty ani przejaskrawienia. Prowadziłem notatki.

Dwie ciekawostki:

  • standardowo updaty same się ściągają i instalują raz dziennie. Łącznie paczek do zainstalowania było 14. Czyli zmyślni twórcy Visty chcieli, abym czekał 14 dni zanim mój system będzie w pełni sprawny i w pełni bezpieczny.
  • przy instalowaniu service packów, moja Avira przechodziła sama siebie. Nagle wyskoczyło mi tyle okienek, że mogłem jedynie CTRL+ALT+DELETE i wyłączyć antywira.

Mocno mnie intryguje kretynizm osób siedzących w microsofcie. Robią service packi, nie mogą w nich umieścić wszystkiego? Dlaczego muszę ściągać milion rzeczy zanim dojdę do servicpacka, który – jak mi się wydawało – zawiera w sobie najważniejsze łatki?

No i te rebooty. Żeby mi zrestartował kompa i koniec, nie smuciłbym się aż tak mocno. Ale przy każdym reboocie był ekran “konfigurowanie uaktualnień 1/3 XX%”, i ten ekran sobie wisiał 5-40 minut.

No, ale mam teraz nowy dysk, vista ma dla siebie 100GB (z czego 16 już zajęła), a ja mogę szaleć po 400GB. Wydaje mi się, że dłuuuugo będę to zapełniać…

vista install Nowy dysk, nowy(?) windows

Rozpowszechnij...
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Grono
  • Gwar
  • MySpace
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • Add to favorites
  • LinkedIn

Jedna reakcja na “Nowy dysk, nowy(?) windows”

  1. G3 Avatar v.1.0.5 CoSTa mówi:

    Nieźle… Po kupnie netbooka pod WinXP (SP3 już ponoć był zainstalowany) komputer uaktualniał mi się kilka godzin z kilkunastoma rebootami. Jezu, nie można napisać systemu, w którym pliki systemowe do podmiany byłyby wrzucane do jakiegoś tempa i podmieniane przy jednym, solidnym reboocie?

    Widzę, że Win7 nic nowego w tym temacie nie wniósł. Szkoda :/


    Odpowiedz
poprzedni:
następny: