YouTube cuchnie
Dziś z jakiegoś powodu wszedłem na swój profil na YouTube. Zacząłem klikać w moje uploady i okazało się, że nagle brakowało jednego z moich domowych filmików. Fakt faktem, był beznadziejnej jakości i nic szczególnego nie prezentował, nie był otagowany ani nie miał rozsądnego tytułu, ale nie łamał żadnych praw. A jednak zniknął. Nie dostałem żadnego e-maila, nic. Jestem ciekaw dlaczego. W/g zasłyszanych informacji, to filmiki są usuwane po roku, jeśli nikt ich nie odtworzy. A ja w grudniu oglądałem wszystkie moje uploady – bo czasami mnie nostalgia nachodzi. Zatem WTF?
Wszystkie usługi Googla już od dłuższego czasu cierpią na tandetę. Od czasu gdy YouTube zaczęło ze strony robić choinkę podobną do facebooka (spam reklamowy) z serwisem jest coraz gorzej. Blokada embedowania, banowanie krajów, ostre reguły copyright… Z każdej strony coś. Czyżby najpopularniejszy serwis video niedługo miał zakończyć swoją karierę?
Cóż. YouTube było fajne, weszło Google i wszystko spieprzyło. Pojawiły się reklamy – pokaźny zysk – to i EMI, ZAIKS i inne twory mafijne się zaczęły dopytywać o swoje. Niedługo na bank jedyne rzeczy na YouTube to będą filmiki pół-śmiesznych kotów i prezentacje zdjęć. Czas na inną dobrą alternatywę, bo na youtube już liczyć nie można.

