Minęła dekada…
…od dnia, w którym po raz pierwszy Brandon Kem pokazał mi jak banalnie prostym jest HTML i Photoshop. 10 lat grzebałem w tym gównie… a od wczoraj już nie. Życie nagle zrobiło się fajniejsze….
Wczoraj, po raz pierwszy od 10 lat poczułem swobodę. Nie musiałem siedzieć przy komputerze. I choć podobnych dni było wiele, to wczorajszy był nietypowy. Od wczoraj bowiem, przestałem być programistą czy designerem czy czymkolwiek co siedzi przed komputerem i tworzy. Stałem się zwykłym użytkownikiem.
Więc dziś postanowiłem posprzątać komputer. Po 5 godzinach robienia backupów – na wszelki wypadek, gdyby mi się coś odmieniło za jakiś rok czy coś, zacząłem usuwać zbackupowane rzeczy. I tu się niesamowicie wygiąłem. Korzystałem z kombinacji SHIFT+DELETE, czyli szybkiego “jednostronnego” usuwania. Usunięcie wszystkich danych z mojego dysku, podkreślam USUNIĘCIE zajęło mi 1h 40m. Prawie dwie godziny usuwałem tę mnogość malusieńkich plików, które wytworzyłem przez ostatnie 2 lata… a co by było, gdyby mój dysk miał pojemność 160GB????
FREEEDOOOOM!!!!!


eee tam gadanie, jeszcze ci się odmieni, tworzenie jest cool tylko trzeba to robić dla frajdy a nie tylko dla kasy :)
A nie łatwiej było formata strzelić i z nowym systemem świat podbijać? ;)
Dokładnie – po kiego usuwać jak można szybki format strzelić? Ja tak czyszczę swoje backupy – zgranie na nośnik docelowy i wio z czyszczeniem partycji backupowej. I od nowa :)
Prace zmieniłeś Grabju czy w totku się powiodło? :)
Macie 100% racji. Quick Format trwałby około 20 sekund. Ale chciałem zobaczyć jak sobie mój komputer poradzi z usuwaniem. Miałem dużo wolnego czasu :)
Co do pracy to zmieniłem. Ale zanim zacznę zarabiać “prawdziwe” pieniądze, muszę przejść około 5 tygodni szkoleń.
Na razie jestem mocno zauroczony nowym miejscem pracy. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej ;)