Piątek, 10. Lutego 2012 Kanał RSS


Kultura On-Line (revised)

piątek, 30. Październik 2009 vendetta

Niektórzy ludzie nie potrafią przełknąć ani kropli goryczy. Wystarczy napisać uczciwą recenzję kiepskiej gry i od razu zaczynają padać obelgi w stronę autora a nie konstruktywne uwagi co do samej recenzji czy gry. Zakompleksienie podobne zawodnikom Kozły Poznań, którzy też po mojej niskiej ocenie ich umiejętności zaczęli mnie obrażać zamiast poprawić swoją grę. Zasmuca mnie taki sposób życia niektórych ludzi.

Jeden człowiek, to nawet spędził dużo czasu poszukując wszystkich recenzji mojego autorstwa i w komentarzach podopisywał treści typu “recenzent to idiota, bo ten jeden nieznaczny szczególik się nie zgadza”. Więc napisałem do niego takiego oto e-maila.

Panie M,
tak, właśnie na tym polega urok całej tej recenzji. Jest “niekompletna”.
Jeśli moja recenzja utrudnia Panu prowadzenie hurtowni, bardzo mocno przepraszam…
Sądzę, jednakże, że jesteśmy na pewno w stanie jakoś temu zaradzić, zachęcam do rozważenia poniższych opcji i/lub przedstawienia swojej oferty.
1. Po otrzymaniu od was gry/łamigłówki piszemy solidną, uczciwą recenzję, umieszczamy ją na naszej stronie i na spodzie podajemy namiary na “dobroczyńcę”, który do nas tenże egzemplarz dostarczył.
2. Może Pan wykupić banner reklamowy, który umieścimy w prawym górnym rogu strony.
3. Chętnie dokonam profesjonalnego liftingu waszej strony www.adres-jego-hurtowni-ktora-jest-do-d_py-patrz-na-screenshota.com.pl po preferencyjnych cenach

(zamazałem ważne informacje, bo nie będę za friko reklamować)

brzydka strona1 Kultura On Line (revised)

brzydka strona2 Kultura On Line (revised)

Na co otrzymałem następującą odpowiedź.

Panie Piotrze,
Co do niekompletności instrukcji: gdyby ktoś napisał sprawozdanie z meczu siatkówki, ograniczając się do podania wyniku pierwszego seta, to takie sprawozdanie mogłoby być dobre “tylko niekompletne”?
Nie sądzę, aby recenzja na stronie gryplanszowe.net mogłaby komukolwiek cokolwiek utrudnić. Jest takie przysłowie “psy szczekają, karawana idzie dalej”.
A bannera na stronie gryplanszowe.net nie umieściłbym nawet za darmo.
M.S.

PS. Z tą propozycją “profesjonalnego liftingu strony” to chyba też jakiś żart, sądząc po tym, jak działa strona www.compelo.com

Po pierwsze, nie dość, że obraża mnie, to jeszcze ubliża mojemu przyjacielowi, który swoje recenzje wykonuje niezmiernie profesjonalnie. Jestem w stanie zgodzić się z tym, że moje recenzje nie są genialne. Są nasycone emocjami, chęcią rozweselenia czytelnika i przedstawiają MOJĄ opinię w czarno-białych barwach. (…) Na całym vortalu gryplanszowe.net znajduje się mnóstwo recenzji, z czego chyba 4 moje. I Pan M. bazując na jednej nieznaczącej nieścisłości znalezionej w mojej recenzji, nieścisłości typu “narożnik karty ma 3 czarne pixele a nie granatowe” mówi sponsorom, że są debilami bo dają nam gry do recenzji…

Swoją drogą NIESAMOWICIE tania reklama! Aby zrecenzować grę, trzeba w nią zagrać co najmniej z 7 razy – opinia musi być jak najbardziej obiektywna. Do tego, trzeba napisać recenzję, zrobić fotki, dać do “korekty”, przeczytać raz jeszcze, dopisać etc. Razem, dobrych 16 godzin pracy. Więc jeśli gra kosztowała by 200zł, to wychodzi na to, że godzina mojej pracy nad recenzją kosztuje około 12zł… Tania Reklama!

Po drugie. No tak, najwyraźniej w sprawach prowadzenia biznesu, pan M. jest mądrzejszy od telewizora. Uważa, że umieszczenie reklamy na poczytnym portalu to błąd. Zdradzę jeden sekret. Na mój brzydki banerek o tworzeniu stron internetowych compelo.com w minionym miesiącu kliknęło 130 osób. To więcej odwiedzin, niż miałem przez ostatni rok! Chyba nie będę go nawracać. Najwyraźniej dobrze mu interes idzie!

No i Po Trzecie. Treść z PS… Czy ja doprawdy na niemal każdym kroku muszę napotykać napompowanych kompleksami quasi-znafców? Swoim tonem (zarówno w e-mailu jak i w komentarzach) wmawia mi i całemu światu, że się zna na wszystkim. Nie tylko jest super recenzentem-recenzji, to jeszcze wie wszystko o stronach internetowych. Potrafi, na przykład, rozpoznać czy coś jest stroną czy tylko zaślepką! (screen z aktualnej www.compelo.com)

ladna strona Kultura On Line (revised)

tłumaczonko: Błagamy Cierpliwości. Nasza wielce wyszkolona drużyna człekokształtnych aktualnie jest na przerwie zbierania wesz… Wrócimy względnie szybko…

Swoją drogą, to nawet dumny jestem z tej graficzki… sam ją z googla ukradłem (tę różyczkę, się znaczy się)

Co mi pozostaje… Najwyraźniej stara zasada/powiedzenie jest prawdą:

znasz się na wszystkim – gówno wiesz

Rozpowszechnij...
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Grono
  • Gwar
  • MySpace
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • Add to favorites
  • LinkedIn

3, tyle jest reakcji na “Kultura On-Line (revised)”

  1. G3 Avatar v.1.0.5 edrache mówi:

    ostro, trochę za ostro IMHO :)


    Odpowiedz
  2. G3 Avatar v.1.0.5 bodno mówi:

    dobre dobre dobre!


    Odpowiedz
  3. G3 Avatar v.1.0.5 Biter mówi:

    Już dawno zauważyłem że 95% ludzi ma ogromne problemy z przyjmowaniem krytyki, nawet takiej mocno konstruktywnej.
    Jeśli ktoś liczy tylko na oklaski i klub adoracji, to najwidoczniej nie dojrzał do dyskusji z użyciem merytorycznych argumentów. Poziom samozachwytu zresztą to potwierdza (mówię o stronie).
    Ale nie ma co dyskutować, to życie zweryfikuje teze że robiąc produkt dla ludu trzeba z głosem tego ludu jednak sie liczyć, a obrażanie się nie jest dobrą metodą – to trzeba wysłuchać, na błędach się nauczyć i nie robić ich w przyszłości. Ot taka dygresja moja drobna.. ;)

    p.s. W grę nie grałem i na oczy jej nie widziałem, bo może akurat bym sie nie zgodził z ową recenzją, za to PR tu reprezentowany odstraszył mnie wystarczająco… gdybym oczywiście grywał w gry planszowe ;)


    Odpowiedz
poprzedni:
następny: